Jak uzyskać korzystny kredyt hipoteczny

Zasady, które pomogą Ci uzyskać korzystny kredyt hipoteczny – część II

kredyt hipoteczny/zasady zaciągania kredytu
Zasady kredytowe

W poprzedniej części: Zasady, które pomogą Ci uzyskać korzystny kredyt hipoteczny – część I podałem Wam kilka uniwersalnych myśli, dzięki którym nie będziecie się sugerować utartymi schematami. Pierwsza część zasad dotyczyła etapu, kiedy dopiero zamierzacie rozpocząć poszukiwania – takie uniwersalne „złote myśli” dotyczące kredytów hipotecznych. Teraz skoncentruję się już na Waszych rozmowach z doradcami i aktywnym poszukiwaniu kredytu hipotecznego.

U doradcy kredytowego, jak u księdza na spowiedzi

Szczerość w rozmowie z doradcą kredytowym to podstawa. Doradca nie jest jasnowidzem i nie będzie zgadywał rzeczy niedopowiedzianych. Fakt, dobry, kompetentny i doświadczony doradca kredytowy tak poprowadzi rozmowę, że uzyska wszystkie niezbędne informacje. Jeżeli jednak mogę Wam doradzić – nie koloryzujcie, mówcie doradcy prawdę i całą prawdę. Doradca jest od tego, aby później wszystkie klocki tak poukładać, żebyście uzyskali najlepszy kredyt hipoteczny.
Więcej kredytów
Nie łudźcie się, że coś przemilczycie w rozmowie z doradcą kredytowym i później  nie to wyjdzie w trakcie analizy wniosku kredytowego. I jeszcze jedna uwaga, mówię to na podstawie mojego 15-letniego doświadczenia. Dużo lepiej jest kiedy jakiś „kwiatek” wyjdzie przed złożeniem wniosku kredytowego. Doradca kredytowy ma czas, może wtedy odpowiednio zareagować, poprosić o dodatkowy dokument, który wyprostuje jakąś sprawę. Może doradzić, żebyś napisał jakieś rozsądne wytłumaczenie danej sytuacji itp. Jeżeli natomiast coś wyjdzie po fakcie, już podczas analizy kredytowej w banku, w takich przypadkach często będzie już „pozamiatane”.
Naprawdę, uwierzcie mi.

Dokładność informacji to podstawa

Sam czasami łapałem się na nieprecyzyjnych informacjach. Analizowałem temat, szukałem najkorzystniejszej opcji kredytu hipotecznego, a później po skompletowaniu dokumentów okazywało się, że wychodziły różne „kwiatki” i brakowało zdolności kredytowej w wybranym wcześniej banku lub jeszcze gorzej – wybrany wcześniej bank nie mógłby w ogóle udzielić kredytu. Nagle pojawiała się informacja, której w danym banku nie akceptowano. Skoro ktoś mi mówi zarabiam tyle i tyle, miesiąc w miesiąc to przyjmuję to za pewnik. Niestety czasami kredytobiorcy lubią zaokrąglać swoje dochody w górę. Później wychodzi to na zaświadczeniu o zarobkach lub w PIT-cie. Inny przykład:

-Mam kartę kredytową, płacę ratę kredytu 320 zł i nic więcej.
-To wszystkie zobowiązania? Na pewno?
-Tak, żadnych innych kredytów nie mamy.
 
Sprawdzam później historię rachunku (prawie wszystkie banki wymagają do kredytu hipotecznego) i widzę 15-go każdego miesiąca kwotę 134,97 zł … rata kredytu nr….. I słyszę: aaaa faktycznie, jeszcze spłacamy kredyt na telewizor, ale to taka mała rata nie ma znaczenia.

Dla banku ma znaczenie, dla Ciebie być może też. Te wspomniane 134 zł raty innego kredytu obniży Twoją zdolność kredytową o około 30 tys. złotych. Jeżeli miałeś zdolność kredytową „na styku” to pojawi się duży problem.

Dla Ciebie pewne rzeczy mogą wydawać się drobiazgami, ale dla analityka kredytowego i procedur bankowych wręcz przeciwnie. Od tego właśnie jest dobry doradca kredytowy. Jego zadaniem nie jest tylko znalezienie dla Ciebie najlepszego kredytu hipotecznego, ale także wyłapać wszystko, co może później zaważyć na przyznaniu tego kredytu.
Znasz to powiedzenie z reklamy: „prawie” robi wielką różnicę?

 

 

Zarabiasz prawie 5000 zł, a dla analityka w banku i doradcy kredytowego 4850. Twoja zdolność kredytowa zmniejszy się o 33 tys. Prowadzisz działalność gospodarczą prawie 12 miesięcy, a dla analityka 11 i nie dostaniesz kredytu. Dostajesz premie prawie co miesiąc, ale akurat w ostatnich dwóch miesiącach nie dostałeś premii i Twoja średnia pensja z 3 miesięcy znacząco spadła, co wpłynie na zdolność kredytową.
Bardzo dużo różnego rodzaju niedomówień wynika przy dochodach z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej. Nie raz widziałem sytuacje, gdzie dochód okazywał się przychodem, a podany dochód netto był brutto (od którego trzeba było odjąć jeszcze składki ZUS i podatek). To naturalne, że nie musisz się znać na księgowości. Od tego jest Twój księgowy.  Zabierz wtedy kopię PIT-u na spotkanie i zestawienie z bieżącego roku lub po prostu podaj doradcy kontakt do księgowej. Ja praktycznie zawsze o to proszę, zanim zacznę analizować sprawę moich klientów. Tak będzie wygodniej i dla Ciebie i dla doradcy. Doradzając klientom muszę mieć pewność, że opieram się na prawdziwych informacjach, inni doradcy też. Skoro proponuję najkorzystniejszą opcję, chcę mieć pewność, że bank faktycznie takiego kredytu udzieli.

Pamiętaj, skoro oczekujesz rzetelnych informacji od doradcy – sam przekazuj rzetelne informacje. Co zyskasz? Będziesz miał pewność, że oferta kredytu hipotecznego, którą przedstawi Ci doradca finansowy, po analizie kredytowej zamieni się w dokładnie taką samą umowę kredytową – bez żadnych niespodzianek, bez dodatkowych dokumentów i wyjaśnień dla banku, bez gaszenia pożarów.

Doradcy kredytowemu też zależy, żeby cały proces kredytowy przebiegł szybko i bez komplikacji, żebyś uzyskał kredyt hipoteczny, który jest dla Ciebie najkorzystniejszą opcją.

6 Komentarzy

  1. Za jaki czas banki liczą dochód średni w przypadku działalności gospodarczej? Jak w tym roku zarabiam więcej niż w 2014.

    • W większości banków brana jest średnia z ubiegłego roku i zaksięgowanych miesięcy bieżącego (dot. działalności rozliczanej na zasadach ogólnych). Przykład: jeżeli w 2014 roku dochód był 60.000, a za I-IV 2015 50.000 to średnia wyjdzie 110.000 / 16 m-cy = 6.875
      W przypadku dużych rozbieżności w dochodach za różne okresy możesz zostać poproszony(a) o wyjaśnienia – skąd ta różnica. Bank może też przyjąć średnią tylko z tego "gorszego" okresu.

      Nie znam szczegółów, trudno więc mi się ustosunkować do Twojej sprawy.
      Napisz lub zadzwoń – zakładka Kontakt.

  2. Bardzo ciekawie i szczerze Pan pisze, bardzo mi się podoba Pana blog. Mam pytanie do Pana.
    Od lipca będę przechodził na działalność/samozatrudnienie. Na jesień chcemy z żoną kupić mieszkanie na kredyt. X może XI na razie się rozglądamy. Który bank wtedy będzie najlepszy, bo będę krótko prowadził firmę, ale praca dalej w tej samej firmie i to samo stanowisko. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Jak pisałem wcześniej, śmiało można do mnie po imieniu 🙂
      Jeżeli mógłbym doradzić, to lepiej jest ubiegać się o kredyt przed przejściem na samozatrudnienie. W większości banków trzeba będzie poczekać rok, żeby zostały zaakceptowane dochody z tyt. prowadzenia działalności gospodarczej, nawet jeżeli jest powiązanie z tą samą firmą. W Eurobanku 6 miesięcy. Czasami udaje się szybciej (3 miesiące), ale zależy to od wykonywanego zawodu. Nie znam szczegółów Twojego zatrudnienia/zawodu.

      Ostatnio miałem przypadek, że 3 miesiące wystarczyły (klient był informatykiem), prawnicy, lekarze to też zawody, gdzie jest łatwiej w takich przypadkach.

  3. Kredyt z reklamy robi się "prawie", jak wczytacie się w "mały druczek" w umowach kredytowych. Fajny tekst o doradcach – fakty i mity. Podpisuję się pod tym, co tam napisałeś.
    Szymon, doradca kredytowy.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

inne w kategorii kredyt hipoteczny

do góry strony