Jak uzyskać korzystny kredyt hipoteczny

Category archive

inne

Podsumowanie bloga – minęło 8 miesięcy

inne

blog kredytowy

Dokładnie 8 miesięcy temu (20 stycznia) napisałem do Was po raz pierwszy: Blog o kredytach hipotecznych – Start. Pisanie bloga i dzielenie się wiedzą z innymi chodziło mi po głowie od ładnych kilku miesięcy wcześniej, ale miałem duże obawy i sporo wątpliwości. Nie dotyczyły one mojej wiedzy z zakresu kredytów hipotecznych. W końcu przez 15 lat naprawę widziałem tysiące różnych przypadków, czasami bardzo skomplikowanych. Obawy wynikały z innych rzeczy. Po pierwsze – nie kończyłem polonistyki, jestem podręcznikowym ścisłym umysłem. Bałem się co wyjdzie z tego, kiedy taki ktoś, jak ja zabierze się za pisanie…

Po drugie – jak pisać o kredytach hipotecznych, żeby ktoś to zrozumiał. Temat hipotek nie jest ani wdzięcznym, ani łatwym tematem. Sam czasami zastanawiam się, jak zinterpretować zapis w umowie kredytowej, czy procedurach bankowych, porównać dwa całkowicie różne kredyty hipoteczne. Normalnie idziecie do doradcy kredytowego, który „odpala” kalkulator, robi symulacje i przy Was porównuje. Na żywo, w dodatku korzystając z komputera łatwiej jest to wszystko zrobić.

Jak w takim razie pisać o kredytach hipotecznych? Pytałem nawet znajomych. Jedni uważali, żeby pisać „fachowym językiem”. Wtedy będę uważany za eksperta. Inni, żeby pisać „ludzkim językiem”, wtedy czytelnicy będą rozumieć. Fakt – finanse, a w szczególności umowy kredytowe nie są pisane ludzkim językiem :). Zaczynając pisać bloga chciałem gdzieś to wypośrodkować. Po 8 miesiącach mogę napisać, że wyszło bardziej „po ludzku”. A Wasze komentarze na blogu, maile, które otrzymuję czy rozmowy z Wami utwierdziły mnie w przekonaniu, żeby tej ludzkiej strony się trzymać. Jest czytelna i zrozumiała. I tak zostanie.

Wasze pytania

Zastanawiałem się z jakimi pytaniami będziecie się najczęściej do mnie zwracać. Sorry, najpierw to zastanawiałem się, czy w ogóle będziecie pytać :). Nie ukrywam, że jestem mile zaskoczony. Nie sądziłem, że tak wielu z Was o coś zapyta: zadzwoni, napisze do mnie, zada pytanie w komentarzu lub zaczepi mnie na facebook’u. Cieszę się z dwóch powodów. Lubię rozmawiać z ludźmi i poznawać nowe osoby. Naprawdę fajnie, bo kontaktujecie się z różnych stron Polski. Oprócz tematów kredytowych, czasami sobie porozmawiamy też o innych sprawach. Czasami dowiem się czegoś ciekawego o Waszych stronach, zwłaszcza kiedy zapraszacie na kawę, a kilka takich zaproszeń już mam :). Za wszystkie raz jeszcze serdecznie dziękuję.

Szczególnie cieszę się z drugiego powodu. Pytania, które zadajecie, świadczą o tym, że wzięliście sobie do serca kilka tekstów, które napisałem na blogu. I taki był mój zamysł, kiedy podjąłem się blogowania. Chciałem zwrócić Waszą uwagę na ważne rzeczy, które później zadecydują czy będziecie zadowoleni z kredytu. Chciałem zwrócić uwagę na sprawy, dzięki którym będziecie podejmowali świadome decyzje. Często podczas rozmowy pada z Waszej strony: „nie sądziłem, że…”, „jak przeczytałem tekst o…” „kontaktuję się, bo czytając…”. Pytając o kredyty hipoteczne, niektórzy z Was zadawali bardzo szczegółowe pytania, których z reguły „przeciętny” kredytobiorca nie zadaje, bo nawet nie przyjdzie mu to do głowy. Jest to wynikiem tekstów Co powinna zawierać symulacja kredytu hipotecznego oraz Mieszkanie na kredyt. Zadatek, zaliczka –jak nie stracić. Ten pierwszy, jak na razie, jest najczęściej czytanym tekstem na blogu.

Miałem też sporo zapytań, czy mógłbym Wam polecić jakiegoś dobrego i zaufanego doradcę kredytowego, bo nie sądziliście, że od tego tak naprawdę trzeba zacząć poszukiwania kredytu. Jest takie powiedzenie: jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. Przekuwając to na blogowo-hipoteczny tekst mogę napisać: szukasz dobrego kredytu zacznij od dobrego doradcy. Te pytania o doradcę wynikają z przeczytania Doradcy kredytowi – Fakty i mity, Kredyty hipoteczne: oferty których nie ma lub są poza zasięgiem oraz Dobry doradca kredytowy – na co możesz liczyć.

Niektórzy z Was kontaktowali się później ze mną i bardzo pozytywnie wypowiadali się o doradcach, których im poleciłem. Część jest już po „załatwieniu” kredytu i jest zadowolona z kredytu oraz doradcy. Polecam tylko doradców, których znam i cenię i wiem, że są świetni w swoim fachu. A dodatkowe Wasze pozytywne opinie dodatkowo utwierdzają mnie w przekonaniu, że polecam tych THE BEST.

Bardzo dużo pytań dotyczyło też Programu Mieszkanie dla Młodych. Informacje o Programie MDM (w sumie napisałem trzy posty) również cieszą się bardzo dużym powodzeniem, zwłaszcza po ostatnich zmianach. A jedno z Waszych pytań właśnie o MDM uważam za najtrudniejsze, jakie do tej pory zadaliście.

Pytanie od Pana Jana (pozdrawiam serdecznie): „Polecam zagadnienie na które nie odpowiedział mi jeszcze nikt. Czy jak ktoś korzystał RNS to czy teraz jako kolejne mieszkanie może skorzystać z MDM.”

Nigdzie nie mogłem na nie znaleźć odpowiedzi, nie było też żadnych interpretacji na stronach rządowych. Drążyłem temat, bo przekazuję Wam tylko informacje, których jestem całkowicie pewien. Przy okazji pełen szacunek zarówno dla Banku Gospodarstwa Krajowego, jak też Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. Interpretację uzyskałem od obu instytucji i przebiegło to dość sprawnie. Przy okazji oto ona:

 

Ile płacę – polub HipotecznyBlog na FB

Zdarzyło się już kilka razy (najczęściej podczas rozmów telefonicznych), że po uzyskaniu porady dotyczącej kredytu część z Was podziękowała i od razu zapytała: ile płacę za poradę? Wtedy słyszycie: nic, proszę polubić mój profil na facebook’u i ewentualnie udostępniać znajomym. Fajnie jest słyszeć, jak uśmiechacie się wtedy pod nosem i żartujecie sobie w stylu: poważnie??? to się Pan ceni, ale jakoś dam radę tyle zapłacić. A poważnie – nie pobieram opłat. Wyznaję zasadę: jeżeli możesz komuś pomóc i nic Cię to nie kosztuje to pomóż. Poza kilkoma przypadkami, większość Waszych pytań dotyczyła spraw, które praktycznie mogłem Wam podpowiedzieć „z głowy”, nawet nie musiałem specjalnie szukać odpowiedzi. Nie było to dla mnie jakieś wyczerpujące. Być może ja kiedyś będę potrzebował jakieś porady od Was z Waszej dziedziny. Raz już nawet otrzymałem poradę dotyczącą Windowsa 10, z którym miałem problemy (dziękuję i pozdrawiam Panie Tomku, skorzystałem z Pana sugestii).

Docelowo planuję zarabiać na blogu promując oferty kredytów. Poświęcam na pisanie bloga coraz więcej czasu i fajnie byłoby mieć z tego jakieś pieniądze. Ale… Po pierwsze, żeby promować oferty kredytowe blog musi „urosnąć” – stąd moja prośba o lajki i polecanie bloga innym. Po drugie, nigdy nie polecam i nie będę polecał produktów, do których nie jestem przekonany. Po trzecie wreszcie – jeżeli będę kiedykolwiek coś pisał na blogu za pieniądze to poinformuję Was o tym jasno i wyraźnie.

Prośba do Was

Chciałbym ulepszyć bloga i bardzo zależy mi na Waszych opiniach. Będę wdzięczny za wszystkie komentarze. Co byście zmienili w samym blogu, co Wam się nie podoba, jakich informacji byście oczekiwali, czego Wam zabrakło na blogu, o czym powinienem napisać, co Was najbardziej nurtuje przy zaciąganiu kredytu hipotecznego, itd., itp. Będę wdzięczny za wszystkie maile, możecie też pisać poniżej komentarze w powyższych kwestiach.

Dziękuję Wam

Chciałem Wam serdecznie podziękować za wiele ciepłych słów, tych wypowiedzianych i tych napisanych. To wszystko bardzo mnie motywuje do dalszego pisania. Jak zaznaczyłem na samym początku tego posta – miałem wiele wątpliwości i przyznam się, że zwyczajnie się bałem. To dzięki Wam mogę teraz śmiało napisać, I love blogging 🙂
Pozdrawiam RW

Blog o kredytach hipotecznych – START

inne
No to startujemy, a właściwie startuję. Postaram się Wam
wyjaśniać zawiłości związane z kredytami hipotecznymi. W prosty sposób
porównywać poszczególne oferty banków, abyście mogli podejmować rozsądne
decyzje i zaciągnąć korzystny kredyt hipoteczny – korzystny dla Was, a nie dla
doradcy czy banku.

blog kredytowy, blog finansowy

 

Wszystkie symulacje są rzetelne i drobiazgowe, ale
pamiętajcie, że zawierają dane aktualne na dzień, kiedy siedzę nad cyferkami. O
ile oferty banków i marże nie zmieniają się zbyt często to ze stopami bazowymi
(WIBORY, LIBORY i inne) może być różnie. Zawsze przy wyliczeniach podaję
parametry, na których pracuję. Wasze założenia mogą być inne, stopy procentowe
też mogą się zmienić – jeżeli nie jesteście czegoś pewni lub coś jest
niezrozumiałe zadzwońcie lub napiszcie. Spróbuję Wam pomóc.
Jeżeli nie namierzyliście żadnego kompetentnego i zaufanego doradcy
kredytowego, do którego moglibyście udać po poradę lub Wasz doradca nie stanął
na wysokości zadania L
– też możecie się ze mną skontaktować – trochę dobrych i rzetelnych doradców
przez te wszystkie lata poznałem i mogę ich Wam z czystym sumieniem polecić.
Na koniec proszę Was o kilka rzeczy:
  • nie róbcie nic na siłę, jeżeli nie jesteście pewni,
  • czytajcie umowy kredytowe od deski do deski przed podpisaniem,
  • jeżeli czegoś nie rozumiecie – nie wstydźcie się zapytać doradcy,
  • jeżeli macie jakiekolwiek wątpliwości i z różnych względów straciliście
    zaufanie do swojego doradcy, poproście o pomoc innego,
  • nie dajcie sobie wmusić podpisania umowy przedwstępnej u
    dewelopera lub w biurze nieruchomości i wpłacenia zadatku, dopóki nie
    skonsultujecie się z kompetentnym doradcą kredytowym.

 

 

 

 

Pozdrawiam serdecznie
Robert Wasilewski
do góry strony